Trochę wstyd

Czasem w człowieku odzywa się pewne wszczepione uczucie, zwane wstydem. Początkowo w niegroźnej fazie, bez objawów. Jednak wraz ze wzrostem kości,  mięśni, narządów – ono także się rozrasta. W sercu kumuluje się smutku wstyd.

Wstydliwa dziewczynka zakrywa się za rozłożystą, beżową, wprost do ziemi spódnicą mamy. Ociera o nią swoje policzki w kolorze cukierkowy róż. Nie wychyla się poza matczyne pole siłowe. Na tym etapie nieznajome rysy twarzy to intruz.  Psychologicznie zdrowy wstyd, rubinowy.

Drugi, nieco zakryty, tym razem platynowy. Wstydliwa dziewczyna stoi na polu, wśród lewitującej wokół niej słomy. Usta ma sklejone taśmą izolacyjną z napisem: milczenie jest złotem. Nie wychyla się, bo się przewróci, później będzie siniak. Ktoś wszczepił jej trutkę w serce. Teraz dziewczyna ma w głowie tylko frazesy, a przecież zawsze chciała tańczyć. Psychologicznie toksyczny wstyd, grafitowy.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s