Motywacja

Charlotte

Wszędzie szyldy, wpisy,  noty, presja. Mam wrażenie, że całkowicie zaatakowało nas słowo „motywacja”. Kiedyś kurs trzy razy „M”, dziś tylko razy jeden. Jak tak słucham wypowiedzi wszelkich psychologów, psychoterapeutów i innych znawców współczesnego życia (bo przecież każdy dziś jest specem od wszystkiego), to czuję paraliż i stagnację. Trzeba to mieć, trzeba być zmotywowanym. Musisz  – inaczej nie podążysz za modą XXI wieku. Co topowego w tej garderobie? Ano, na głowie szykowna presja ideału, tors przykrywa gwałtowna zmiana uczuć, natomiast dół opasa nowoczesny rytm dobowy. Nie zapominajmy o błyskotliwych dodatkach, które podkreślają ten arcy-piękny wizerunek. Jest nimi ta magiczna motywacja.

Zdemotywowane społeczeństwo musi szukać inspiracji, by ruszyć cztery litery z kanapy. Jednak niestety, z sufitu nie będzie zwisał żaden bodziec, który cię podniesie. W Internecie nie wyczytasz prawdy objawionej.

Moja definicja? Motywacja to synonim działania. Pracując, zyskuję natchnienie i chęci. Już w trakcie, wizualizuję sobie końcowy etap, moją metę. Widzę, jak ciężkimi staraniami, przecinam ciałem proporczyk zatytułowany: „zadanie wykonane”.  Usuwam te, dość popularne, stresory, robiąc to, co do mnie należy. Obowiązek, skrupulatność i pasję dorzucam sobie na śniadanie, tak z rana, do kawki. I w sumie jest mi dobrze. Fajne to życie.

2 myśli w temacie “Motywacja

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s