Praca w czasie pandemii

Jak już wcześniej pisałam – pracuję w szkole jako nauczycielka. Choć o sprawach zawodowych rzadko mówię, to tym razem muszę się podzielić informacjami jak i moimi spostrzeżeniami.

Maseczki, wirus, szkoła
Tak właściwie to dzieci chyba nie do końca rozumieją, po co mają nosić maseczki. Dla nich jest to kara, a noszą je, ponieważ mogą dostać uwagę do dziennika, a nie jakiegoś wirusa.
Mamy rzekomo unikać skupisk. Wytłumaczcie mi to, bo nie rozumiem. Jak to zrobić, skoro szkoła to jedno wielkie skupisko i wylęgarnia wirusów i bakterii? Myślę, że przypiszę to pytanie do tych retorycznych.

Kwarantanna
Co chwilę w dzienniku elektronicznym dostaję wiadomość o tym, że ktoś jest na kwarantannie. Zbiera się coraz więcej takich uczniów czy nauczycieli. Nie ma kto się uczyć i nie ma też kto nauczać. Jednego dnia bardzo zdziwiły mnie pustki w pracy – gdzie ci ludzie? Gdzie dzieci? Ano, zagrzewają domowe kąty, kombinując i walcząc z elektroniką, by w jakikolwiek sposób połączyć się z osobami w tzw. trybie stacjonarnym.

Zdalne?
Kiedy już naprawdę w szkole można było usłyszeć echo, z uwagi na brak jednostek – wisiał nad nami jeden, porządny wyrok zatytułowany zdalne.

Dlaczego wyrok? Dlatego, że jest to nauka uciążliwa, męcząca. Nie tylko ze względów zdrowotnych, ale także w kwestii rzeczy martwych (laptopy, komputery, Internet). Zdalne to idealna pożywka dla leserów, którzy tylko kombinują, jak by tu uniknąć zadań czy lekcji. Uczniowie potrafią, podczas bycia na łączach, włączyć mikrofon i stukać żałośnie w klawiaturę. Niektórym serio odbija.

Co dalej?
Jak to się dalej potoczy, tego nie wiem. Tego nikt nie wie i nie będzie wiedział. Żyjemy w czasach niepewności. Dzisiaj stacjonarnie, jutro zdalnie, pojutrze hybrydowo – a za miesiąc? Boję się myśleć. Wielu dyrektorów pisało apel do rządu – żeby to w końcu ogarnęli, żeby jasno było powiedziane, aby ustalono jakieś zasady.
Szkoła aktualnie to jeden wielki chaos. Milion znaków zapytania, lewitujących gdzieś w przestrzeni, łącznie w wirusami. Mieszkanka wybuchowa może niedługo eksplodować. Codziennie się obawiam o to wszystko.

Dobrze pooglądać zdjęcia z czasów normalności.
Kawałek uchwyconej Danii.

2 myśli w temacie “Praca w czasie pandemii

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s